niedziela, 27 kwietnia 2014

Prolog

Witam wszystkich!!! Cieszę się, że w końcu wymyśliłam tytuł nad, którym męczyłam się już od 2 miesięcy i mogę pisać już oficjalnie rozdziały dla ludzi :D
Poniżej możecie przeczytać prolog, który zwiastuje moje opowiadanie!


Po chwili chowając swoją broń odwrócił się ukazując mi swoją anielską twarz. Podał mi swoją dłoń. Od razu przed moimi oczami ukazał się widok śmierci mojego oprawcy, dlatego nie skorzystałam z proponowanej mi pomocy i wstałam sama. Nie zastanawiając się długo ominęłam szybko czarnookiego nie chowając przed nim przerażenia i podbiegłam do ciała.
-Coś ty narobił!!!-wykrzyczałam z furią i łzami w oczach.- Zabiłeś go!!! TY idioto!!! O Boże...-dodałam po cichu.
Zdziwienie na jego twarzy szybko zastąpiła pewność siebie i arogancki uśmieszek.
-Uspokój się, Pani.- powiedział powoli zbliżając się do mnie.
Rzuciłam się ku torbie i wyciągnęłam z niej telefon komórkowy. Wybrałam szybko numer alarmowy i ujrzałam ogromne zdziwienie na jego twarzy
-FUCK! Nie ma zasięgu- krzyknęłam na co kruczowłosy się wystraszył.
-Co się stało?- obejrzał mnie od góry do dołu-...Pani- dodał z zawahaniem.
-Jak to co się stało??? Przecież on nie żyje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz